Jeśli dostaniemy z sądu nakaz zapłaty trzeba pamiętać, że nie jesteśmy jeszcze w sytuacji bez wyjścia i nie musimy się obawiać, że za dwa dni do naszych drzwi zapuka komornik. Bardzo często sprawy dotyczące nakazów zapłaty okazują się łatwe do wygrania przed sądem.

Nie wiem co to za firma, nie brałem od nich pożyczki!

Wierzyciele, którzy mają wielu dłużników (np. banki lub parabanki) raczej same nie odzyskują swoich należności, tylko wystawiają je na sprzedaż na giełdzie wierzytelności lub przenoszą za pomocą cesji na firmy windykacyjne. Wierzyciel nie musi mieć zgody dłużnika na sprzedaż długu innemu podmiotowi, który staje się dla nas nowym wierzycielem. Dlatego często w nakazie zapłaty jako wierzyciel widnieje podmiot, z którym nie zawieraliśmy żadnych umów i od którego nie pożyczaliśmy żadnych pieniędzy.

Wierzyciel nie musi mieć zgody dłużnika na sprzedaż długu innemu podmiotowi.

Ściga mnie windykator

Gdy nasz dług zostanie przejęty przez firmę windykacyjną, zapewne niebawem zaczną się maile telefony oraz listowne wezwania zapłaty. Windykatorzy informują, że już nic nie można zrobić i ostrzegają, że najlepiej dobrowolnie spłacić dług, a nawet oferują nam rozłożenie należności na raty. Pamiętajmy, że nie musimy zgadzać się na wszystko, co proponują pracownicy firm windykacyjnych. Co więcej uznanie długu w rozmowie telefonicznej lub na piśmie, zapłata raty długu albo zgoda na umorzenie części należności, może mieć poważne konsekwencje prawne i nawet uniemożliwić skuteczną obronę przed wierzycielem w sądzie.

Bardzo często zdarza się też tak, że nowy wierzyciel nie przystępuje do windykacji długu od razu, ale czeka nawet kilka lat z podjęciem jakichkolwiek kroków w celu odzyskania pieniędzy. Potem, gdy jesteśmy przekonani, że po tak długim czasie nikt nas już nie będzie „ścigał”, windykator zażąda spłaty długu wraz z naliczonymi ogromnymi odsetkami.

Jeśli nie zgodzimy się zapłacić firmie windykacyjnej, możemy się spodziewać, że kiedyś otrzymamy z sądu nakaz zapłaty.

Jeśli nie zgodzimy się zapłacić firmie windykacyjnej, możemy się spodziewać, że kiedyś otrzymamy z sądu nakaz zapłaty.

Dostałem nakaz zapłaty. Jak napisać sprzeciw od nakazu zapłaty?

Jeśli sąd doręczy nam nakaz zapłaty musimy pamiętać, że to jeszcze nie koniec i nie trzeba od razu płacić należności tam podanej z odsetkami i wszystkimi kosztami.

Jednak najgorszym co można zrobić jest nieodebranie pisma z poczty lub odebranie go i schowanie do szuflady lub wyrzucenie do śmietnika, bo „Przecież nie brałem od nich pieniędzy! Czego oni ode mnie chcą?!”.

Niech nie dziwi nas fakt, że nakaz zapłaty jest pierwszym pismem, jakie dostaliśmy w sprawie i że nie było żadnej rozprawy. Zgodnie z przepisami pozwany (dłużnik) otrzymuje nakaz zapłaty wraz z pozwem, a wydanie nakazu nie jest poprzedzane żadną rozprawą.

Jeśli nie zgadzamy się z nakazem zapłaty, mamy 14 dni na to, aby zareagować i złożyć w sądzie sprzeciw lub zarzuty (w zależności od tego czy dostaliśmy nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym czy nakazowym). Bardzo istotne jest to, aby odwołać się od nakazu zapłaty w terminie, inaczej sprawa trafi do egzekucji komorniczej.

Jeśli nie zgadzamy się z nakazem zapłaty, mamy 14 dni na to, aby zareagować i złożyć w sądzie sprzeciw lub zarzuty (w zależności od tego czy dostaliśmy nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym czy nakazowym).

W tym czasie należy się też jak najszybciej zwrócić do prawnika po pomoc. Radca prawny lub adwokat wysłucha naszego stanowiska w sprawie, przeanalizuje treść nakazu oraz pozwu, a także ewentualne dokumenty. Oddając sprawę do prowadzenia prawnikowi zdejmujemy z siebie ciężar procedur sądowych, terminów i pism. Wszystkim tym zajmie się kancelaria, która informuje nas o przebiegu postępowania i jego wynikach.

Co jeśli dowiedziałem się o nakazie zapłaty, gdy komornik zablokował mi konto?

Często zdarza się, że o tym, iż kiedyś toczyło się przeciwko nam jakaś sprawa sądowa o zapłatę, dowiadujemy się na etapie postępowania komorniczego. Zauważamy, że nasze konto bankowe jest zablokowane, pracodawca informuje, że zajęto nam wynagrodzenie albo w domu odwiedza nas komornik.

Fakt, że sprawa jest już w egzekucji, nie pozbawia nas możliwości obrony przed wierzycielem. W takiej sytuacji do prawnika również trzeba się zgłosić jak najszybciej, ponieważ na złożenie ewentualnego wniosku o przywrócenie terminu lub zażalenia na nadanie klauzuli wykonalności mamy tylko 7 dni.

Jeśli sąd uzna wniosek o przywrócenie terminu lub zażalenie za uzasadnione, sprawa zapłaty zostanie ponownie rozpoznana przez sąd, co może skutkować nawet zakończeniem egzekucji komorniczej.

Jeśli sąd uzna wniosek o przywrócenie terminu lub zażalenie za uzasadnione, sprawa zapłaty zostanie ponownie rozpoznana przez sąd, co może skutkować nawet zakończeniem egzekucji komorniczej.

Ile kosztuje sprzeciw od nakazu zapłaty?

Sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym lub elektronicznym upominawczym jest darmowy, tzn. nie wnosi się od niego żadnej opłaty sądowej. Zarzuty od nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym w sprawie o wartości do 10.000 zł, kosztują od 30 zł do 225 zł.

W związku z tym, że w tego typu sprawach koszty ponosi strona, która przegrała, kancelaria może nie pobrać od klienta żadnych opłat za reprezentację przed sądem.

DOSTAŁEŚ NAKAZ ZAPŁATY

Jeśli chcesz się odwołać od nakazu zapłaty, możesz umówić się na wizytę w naszej kancelarii. Specjalizujemy się w tego typu sprawach.

Koszt porady prawnej to 150-200 zł w zależności od problematyki i czasu trwania (do 1 godziny).

Umów się na poradę

Proszę pytać o cokolwiek, postaramy się szybko odpisać.